
Frankfurt nad Menem, 29 października 2011 r.
Prokuratura Apelacyjna w Warszawie
AP III Dsn 75/11/ W
Pan Jarosław Onyszczuk
Zastępca Prokuratora Apelacyjnego
Szanowny Panie Prokuratorze,
dziękuję za informację o tym, że "aktualnie brak jest podstaw" do uwzględnienia mojego wniosku z 12 sierpnia 2011 r. o przekazanie do innej jednostki Prokuratury sprawy o sygn. 5 Ds 146/ 11 dot. śmierci Andrzeja Leppera i zapytuję uprzejmie, czy zaistniały już może nowe okoliczności w sprawie, do której odniosł się Pan pismem z 27 września 2011 r.?
W Wigilię święta Wszystkich Swiętych Polacy wracają pamięcią do zmarłych; zapalamy świeczki, stawiamy na parapetach okien jak w stanie wojennym i pytamy Warszawską Prokuraturę Wojskową za pośrednictwem Pana Prokuratora:
- Klapy wypuszczone? - Wypuszczone - odpowiada wyraźnie głos pytanego pilota, a Prokurator Wojskowy nie może tego głosu przemilczeć.
Czy wypuszcza się klapy w samolocie, Panie Prokuratorze Wojskowy, jeżeli pilot nie ma decyzji kierownika lotu o lądowaniu mimo braku zgody wieży lotniska na lądowanie w złych warunkach atmosferecznych? Które nie dają pilotowi żadnych szans na wypatrzenie za szybą kabiny tupolewa betonowego pasa i dlatego żaden oficer wojskowy nie ma prawa do podejmowania samowolnie zabójczej decyzji o egzekucji 96 osób.
Prokurator Wojskowy ma zadanie dać odpowiedź na pytanie: Kto jest odpowiedzialny bezpośrednio za śmierć 96 osób?
- Jasne, że nie wypuszcza się klap do lądowania, jeżeli nie ma decyzji pana prezydenta o lądowaniu - wtrąca Antoni Macierewicz, który wie, gdzie samolot ma zwieracze, lubi ha gadę, bo ma gadane i dlatego ze syjonisty, członka trockistowskiego KOR-u żydowskich rewizjonistów przepoczwarzył się łatwo, przeszedł metamorfozę w Radio Maryja u o. Rydzyka do postaci katolika bez przydziału do konkretnej parafii rzymskokatolickiej w Polsce tak samo jak wszyscy inni współpracownicy KOR-u a nie tylko Lech i Jarosław Kaczyński, który zasłynął z tego, że przegrał, co było do przegrania w demokracji po tym, jak do Polaków w polskim Chicago wygadał się przed ołtarzem z przekonaniem, że "warto być Polakami".
Bo do Polaków jeszcze nigdy w historii obojga naszych narodów żaden kalksztajn nie przemówił tak szczerze sprzed ołtarza, więc polubili go za tę szczerość, która wymagana jest nie tylko na uczciwych przesłuchaniach w Prokuraturze Wojskowej, która to Prokuratura ma przecież już prawie od dwóch lat znaleźć odpowiedź na jedno tylko, konkretne pytanie: Kto jest bezpośrednio odpowiedzialny za sprowadzenie niebezpieczeństwa śmierci na 96 zabitych osób w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.? Obaj bracia, czy tylko jeden? A jeśli tylko jeden, to którego oskarżyć o tę tragiczną w skutkach bezmyślność?
Z szacunkiem
Stefan Kosiewski
http://sowa.quicksnake.net/Politics/Stefan-Kosiewski-Prokuratorze-nie-bro-podejrzanego
Polnisches Kulturzentrum e.V. Postfach 800626 D-65906 Frankfurt am Main
http://sowa.mypodcast.com/201110_archive.html
Swięto Zmarłych w Smoleńsku 20111029 Stefan Kosiewski do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie
http://sowa-frankfurt.podomatic.com/entry/2011-10-29T07_12_30-07_00

2012 ©