
W gazecie "Die Zeit" 15 września br. jeden z największych żydowskich spekulantów giełdowych George Soros narzuca ludziom fałszywe przekonanie, że Europa musi mieć jedno wspólne, ponadpaństwowe Ministerstwo Finansów. Ten spekulant, który dorobił się majątku na osłabieniu brytyjskiego funta, urabia teraz czytelników opiniotwórczej gazety do błędnej tezy, że Europa nie ma innego wyjścia, jak tylko ustanowić przez Parlament Europejski podatki dla całej Unii Europejskiej i dać uprawnienie Europejskiemu Bankowi Centralnemu na zaciąganie za Narody Europy nowych, miliardowych kredytów, których nikt nigdy nie będzie w stanie spłacić i lichwa już dopilnuje, żeby Grecja straciła swoje wyspy a Polska Sląsk w kolejnej prywatyzacji.
sowa european magazine - magazyn europejski - europäisches magazin
Tuesday, Sep 20, 2011
Stefan Kosiewski: Europo, do gazu!
Download this episode (11 min)
Stefan Kosiewski Polnisches Kulturzentrum e.V.
Postfach 800626 D-65906 Frankfurt am Main
Frankfurt, 20 września 2011 r.
Rzeczpospolita Polska
Prokuratura Generalna
Biuro Prokuratora Generalnego
Pani Prokurator mgr Elżbieta Szawurska
PG VII Ko2 1110/ 11
1. Groźby karalne - Dembowski Stefan, Tarnów
2. Sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy - Kaczyński Jarosław, Warszawa
Szanowna Pani Prokurator,
dziękuję za Pani pismo z 19 września 2011 r. i wnoszę o zmianę kwalifikacji czynu zarzucanego w p. 2. , gdyż kierowca samochodu wiozącego Jarosława Kaczyńskiego nie jeden raz przekroczył dozwoloną prędkość na jakimś krótkim odcinku drogi, lecz w sposób ciągły jechał na trasie z Wrocławia do Warszawy ze stałą prędkością 140 km/h zbliżoną do prędkości, z którą drugi z braci Kaczyńskich zabił się już w samolocie pod Smoleńskiem pociągając za sobą do grobu setkę bez mała Bogu ducha winnych ludzi.
Jarosław Kaczyński udowodnił szaleńczą jazdą z Wrocławia do Warszawy, że nie potrafi zapanować nawet nad swoim kierowcą i nie wyciągnął żadnej nauczki z faktu bezmyślnego zabicia 96 ludzi przez głóqwnodowodzącego wycieczką do Katynia, który nie zmienił do ostatniej chwili zabójczej decyzji o samowolnym lądowaniu we mgle na terenie Federacji Rosyjskiej.
Wnoszę jak w piśmie z 1 września br. o niezwłoczne odebranie pozwolenia na broń Jarosławowi Kaczyńskiemu oraz o odebranie mu pistoletu i o skierowanie go w trybie wyborczym na badania do psychiatry, które to badania pozwolą Polakom odzyskać pewność, że żaden psychopata straszący pistoletem rywala politycznego w windzie nie będzie rządził naszą Ojczyzną.
Dembowski z Tarnowa także powinien być zbadany przez psychiatrę, bo kandydat na prezydenta miasta też nie ma prawa straszyć normalnyxch ludzi w nieobyczajny sposób.
Jednocześnie składam skargę na Panią Prokurator Ewę Krasnodębską-Dybiec z Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, która w piśmie z 19 września 2011 r. (w zał. poniżej) pomówiła mnie o przysyłanie do Prokuratury pism o "tożsamej treści".
Wyjaśniam, że to zmarły przed dwoma laty filozof Claude Lévi-Strauss mówił coś o tym, iż podobne wskazuje na odmienne, gdyż tożsame niczym się od siebie nie różni. Ja zapewniam w świetle tej nauki, że nie wysyłałem nigdy i do żadnej Prokuratury tożsamych pism. Dlatego nie wyrażam zgody na to, żeby Prokuratura Apelacyjna nie przesyłała dalej, drogą służbową pism kierowanych przez obywateli do Prokuratury prowadzącej śledztwo w sprawie zabicia 96 ludzi pod Smoleńskiem, gdyż łamiąc procedury i wywierając presję na obywateli Pani Prokurator Krasnodębska-Dybiec glajszachtuje - mówiąc po żydowsku - kierowaną do niej korespondencję na: słomę i siano. Decydując bezprawnie, terrorystycznie i samowolnie, że nie będzie odpowiadała na pisma od obywatela, których nie chce zrozumieć, gdyż wskazuje się w nich jej na niebezpieczeństwo katastrofy sprowadzone na Polaków przez Jarosława Kaczyńskiego, który stanowi udowodnione już zagrożenie dla innych.
Pistolet należy odebrać nieszczęśnikowi, żeby nie było znowu jakiegoś nieszczęścia w Polsce i rocznej żałoby. A także dlatego, że Naród Polski nie może przecież głosować na człowieka, który w jednej kondonierce nosi ogłupiające go środki chemiczne, tzw. głupie Jasie, a w drugiej pistolecik odziedziczony po ojcu, wykładowcy marksizmu po służbie w Armii Krajowej.
Polskę czekają bardzo trudne czasy i potrzebuje nasz Kraj mieć mądrych polityków u władzy, a nie cyrk złożony ze zdziecinniałych przygłupów o chazarskich korzeniach. W gazecie "Die Zeit" 15 września br. jeden z największych żydowskich spekulantów giełdowych George Soros narzuca ludziom fałszywe przekonanie, że Europa musi mieć jedno wspólne, ponadpaństwowe Ministerstwo Finansów. Ten spekulant, który dorobił się majątku na osłabieniu brytyjskiego funta, urabia teraz czytelników opiniotwórczej gazety do błędnej tezy, że Europa nie ma innego wyjścia, jak tylko ustanowić przez Parlament Europejski podatki dla całej Unii Europejskiej i dać uprawnienie Europejskiemu Bankowi Centralnemu na zaciąganie za Narody Europy nowych, miliardowych kredytów, których nikt nigdy nie będzie w stanie spłacić i lichwa już dopilnuje, żeby Grecja straciła swoje wyspy a Polska Sląsk w kolejnej prywatyzacji.
Odpowiedzią na wojnę finansową wypowiedzianą suwerennym państwom Unii Europejskiej przez żydowskiego spekulanta Sorosa jest wystawienie w Katowicach przez partię Kaczyńskiego na swojej liście wyborczej kandydata o nazwisku Kuc, żeby było się z czego pośmiać, jeśli zajmie się Polaków myleniem jednego żyda z drugim.
Obłędnym, paranoicznym działaniom chorych ludzi należy położyć kres. Ludzie o zdrowym umyśle mają obowiązek powiedzieć wariatom: PRECZ! Precz z łapami od mojej Ojczyzny, precz od likwidowania suwerenności narodów, która to suwerenność zapisana została przecież w Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela będącej dzieckiem rewolucji francuskiej.
Prokurator i lekarz mają obowiązek zawodowy odróżnić to, co komuś innemu, laikowi może wydawać się tożsame, jednakowo lśniące. Prokurator i lekarz muszą pochylić się nad jednym i drugim, przyjrzeć się dokładnie i wskazać na cechy wartościowe badanego przedmiotu. Czyli takie, po których tombak rozpoznaje się jako tombak. A złoto zabiera sobie w spokoju spekulant, bo urzędnik uznał je uczynnie za taki sam śmieć jak tamto, tożsamy tombak.
Spekulant jest prosty do przejrzenia, gdyż każda jego spekulacja oparta jest na założeniu prostym, że swoje można ugrać, jeśli tylko ludzi skutecznie ogłupi się fatum, wizją końca świata, zamachem, układem wiążącym wszystko i wszystkich do jednej, śmierdzącej kupy, którą trzeba razem pójść na zagładę.
Z wyrazami Szacunku
Stefan Kosiewski
http://sowa.mypodcast.com/201109_archive.html
Europo, do gazu! 20110920 Stefan Kosiewski: Groźby karalne, Dembowski
2012 ©