Homoseksualisci w KL Auschwitz

Written by european magazine (») 6. 1. in category History, read: 228×
history/kl-auschwitz/pedaly-auschwitz.jpg

W Auschwitz zmarlo zaledwie kilkunastu homoseksualistów - mówi dokument Muzeum w Oswiecimie.  Jak ma się zatem historyczna prawda zawarta w publikowanym przez nas dzisiaj dokumencie, podpisanym przez Kierownika Działu Historyczno-Badawczego Państwowego Muzeum w Oświęcimie dra Franciszka Pipera, do zakłamanej propagandy Przemysłu tzw. Zagłady Pedałów reprezentowanego dzisiaj uznaniowo w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej, która to propaganda zaiste postgoebelsowska w zdemoralizowanym, postpolitycznym świecie nie waha się wciąż bezczelnie żerować na rozpowszechnianiu  kłamliwych przecież i kalających pamięć milionów Panu Bogu ducha winnych jeno ludzi, niewinnych ofiar zbrodniczego żydomasonizmu i żydokomunizmu, które to systemy jako pierwsze, na długo jeszcze przed powstaniem faszyzmu we Włoszech i narodowego socjalizmu Hitlera posunęły się do zbrodni ludobójstwa w stosunku do całych narodów. 

Zaprzeczanie tejże prawdzie historycznej Francja uznała w tych dniach ustawowo za przestępstwo: historyczna organizacja masońska Młodych Turków uznana została w państwie rządzonym przez potomka żyda Sarkozego z Węgier za winną zbrodni ludobójstwa na Ormianach oraz chrześcijanach innych narodów w państwie tworzonym na gruzach imperium Otomańskiego przez żyda, który przybrał sobie nowe nazwisko, imię "Ojca Turków", Atatürka. 

Grafomańskie peany na cześć masowego mordercy o fałszywym nazwisku Stalina pisała w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku żyjąca w Polsce poetka Szymborska, z domu żydówka Rottermund i została za ten całokształt uhonorowana przez Komitet Noblowski uchodzący długie lata za wyrocznię w sprawach kultury i nauki oraz za sumienie świata. Komitet ten skutecznie już chyba roztrwonił kapitał zaufania zdeponowany niegdyś na bezpiecznej zdawało by się, bo cywilizowanej i po ewangelicku chrześcijańskiej Północy Europy, przez ludzkość umęczoną zbrodniczym zastosowaniem wynalazków dynamitu i bomby atomowej.

Centrum Kultury Zydowskiej w Krakowie od lat uroczyście wspomina w ostatnich dniach stycznia rocznicę wkroczenia sowieckich wojsk do opuszczonego kilka dni wcześniej przez załogę niemiecką KL Auschwitz-Birkenau.  Informując poniżej o programie tych uroczystości obchodzonych jako "67. ROCZNICA WYZWOLENIA KL AUSCHWITZ-BIRKENAU" chciałbym wyrazić nadzieję, iż doczekamy się wkrótce w przyszłości za sprawą Boga nie tylko w Polsce wspólnego mówienia Polaków z żydami na temat historycznej Prawdy o rzeczywistości, która łatwą dla nas nie była i nie jest, gdyż dzieliła i dzieli niestety wciąż nasze narody, zamiast nas łączyć ze sobą.

Chciałbym wyrazić nadzieję, że nie będzie w przyszłości odrębnych dla żydów uroczystości wkroczenia przez wojska sowieckie do jednego z pododdziałów KL Auschwitz, albowiem jeden tylko był przywódca narodowo-socjalistyczny całego obozu KL Auschwitz zorganizowanego przez państwo kanclerza Hitlera na historycznych ziemiach księstwa Zatorsko-Oświęcimskiego, będącego przed tysiącem lat lennem Piastów Sląskich. I taka jest prawda historyczna, że złoczyńca ten musiał umierać na szubienicy za rządów komunistów w Polsce nie na terenie podobozu w Birkenau, lecz w pierwszym obozie Auschwitz urządzonym przez państwo Hitlera dla Polaków.

5 stycznia 1945 r. brat mojej Mamy był jeszcze więźniem nr. 104701 w obozie Stutthof (ze statusem: Schutzhaft, politisch, polnisch); drugi człowiek o nazwisku Kosiewski nie żył już w tamtym dniu w Mauthausen. Obóz w Oświęcimie wraz z podobozami w Brzezince, Swiętochłowicach, Czeladzi, na Giszowcu i we wielu innych miejscach na polskiej ziemi żydokomunistyczna władza agentów bolszewickiej Moskwy zapełniała przez kolejne lata masowo zniewalanymi do przymusowej pracy ludźmi różnych narodów, głównie: polskiego i niemieckiego narodu.

Taka jest prawda o tych fałszywych wyzwolicielach KL Auschwitz-Birkenau spod znaku czerwonej gwiazdy, którzy w 1945 r. mojego Ojca wyrokiem sądu wojskowego skazali i wsadzili do więzienia za to tylko, że był Polakiem, który powrócił z przymusowych robót w Prusach z nadzieją życia i pracy po Bożemu na ziemi odziedziczonej po swoim Ojcu i Ojcu swojej Matki. Taka jest smutna prawda o ludziach, którzy pozakładali w Polsce partie polityczne na mocy zmowy potajemnie zawartej z komunistycznym złoczyńcą w Magdalence czyniąc życie  ludzi mojego Narodu wysoce uciążliwym po to, by publicznie obwieszczać wolę przekazania władzy nad sobą i Polską w ręce Niemców, bo sami nie mają już pojęcia, co ze sobą zrobić na tym dla nich i przez nich zakłamanym świecie, którego nie są w stanie w zamąceniu umysłu swego pojąć.

Prawda jest po to, żeby ludzie nie musieli żyć w zakłamaniu, w zniewoleniu bydlęcym, zastraszeniu śmiertelnym przez siłę drugich ludzi. Chrześcijanin i żyd mają prawo zgodnie żyć w Polsce i w Prawdzie a zmierzać w życiu prostą drogą na spotkanie Najwyższego, agnostyk zaś ma Godność i Podmiotowość swoją, której nie odstępuje łatwo tak samo, jak katolika nie odstępuje wolna wola. Diabeł nie nie prowadzi złego do Nieba, które jest Królestwem Sprawiedliwych, Czystych, Spragnionych życia w Pokoju.

Do nich zatem zwraca się orędzie w dniu i w przededniu rocznic, które określają nas, współtworzą naszą tożsamość.  Tekst zatytułowany: Homoseksualiści w KL Auschwitz skierowany został natomiast do Jerzego Duchnika, którego poznałem w Konsulacie RP w Kolonii zainteresowanego opieką nad mogiłami polskimi w Niemczech. Do spotkania tego doszło z mojego wniosku a uczestniczył w nim ,.in. zabity pod Smoleńskiem minister Andrzej Przewoźnik.  

Do poety Ryszarda Krynickiego zwracał się natomiast poeta polski Zbigniew Herbert słowami:

Niewiele zostanie Ryszardzie naprawdę niewiele
z poezji tego szalonego wieku na pewno Rilke Eliot
kilku innych dostojnych szamanów którzy znali sekret
zaklinania słów formy odpornej na działanie czasu bez czego
nie ma frazy godnej pamiętania a mowa jest jak piasek…

27 stycznia Ryszard Krynicki czytał będzie w Oświęcimie wiersze poetów żydowskiego narodu na spotkaniu, na które zaprasza  Joachim S. Russek, Prezes Fundacji Judaica - Centrum Kultury Zydowskiej w Krakowie, ja zaś tak dawno nie byłem z poetami na Kazimierzu. Ryszarda Krynickiego znałem z dobrych wierszy, wyciszonej mowy, przyjaznej uchu.

Z Frankfurtu nad Menem mówił

Stefan Kosiewski

http://www.spreaker.com/show/chazaria


Montag, 23.Januar, 18.00 Uhr

67. JAHRESTAG DER BEFREIUNG DES KL AUSCHWITZ-BIRKENAU
Die Frauen von Block 10, Medizinische Versuche in Auschwitz
- Treffen mit Dr. Hans-Joachim Lang und Präsentation seines Buches, herausgegeben vom Verlag Hoffmann und Campe 2011. Die Veranstaltung wird in Zusammenarbeit mit dem Generalkonsulat der Bundesrepublik Deutschland in Krakau durchgeführt, mit Simultandolmetscher.


Dienstag, 24. Januar, 18.00 Uhr

67. JAHRESTAG DER BEFREIUNG DES KL AUSCHWITZ-BIRKENAU
Der Fotograf vom KL Auschwitz, die Geschichte des Wilhelm Brasse
- Treffen mit Masza Potocka vom MOCAK-Museum und Leszek Szuster vom IJBS in Oświęcim sowie Präsentation des Buches und des Films mit gleichnamigem Titel, herausgegeben von MOCAK-Museum


Donnerstag, 26. Januar, 18.00 Uhr

67. JAHRESTAG DER BEFREIUNG DES KL AUSCHWITZ-BIRKENAU
Vernissage der Malereiausstellung von Käthe Loewenthal (1878-1942), veranstaltet zusammen mit dem Verein Lebenswerk Käthe Loewenthal e.V. und Prof. Wolf Ritscher aus Deutschland.


Freitag, 27. Januar, 18.00 Uhr

67. JAHRESTAG DER BEFREIUNG DES KL AUSCHWITZ-BIRKENAU
Gedichte von Nelly Sachs und Paul Celan.
Es liest Ryszard Krynicki.

http://de.groups.yahoo.com/group/sowa/message/1587


Rating:     best   1 2 3 4 5   junk

Comments

Show: standard | from active | last posts | all
Article was not commented yet.


New comment

Topic:
Name:
Notif. e-mail *:
Comment:
[*1*] [*2*] [*3*] [*4*] [*5*] [*6*] [*7*] [*8*] [*9*] [*10*] [*11*] [*12*] [*13*] [*14*] [*15*] [*16*] [*17*] [*18*] [*19*] [*20*] [*21*] [*22*] [*23*] [*24*] [*25*] [*26*] [*27*] [*28*] [*29*] [*30*] [*31*] [*32*] [*33*] [*34*] [*35*] [*36*] [*37*] [*38*] [*39*] [*40*] [*41*] [*42*] [*43*] [*44*] [*45*] [*46*] [*47*] [*48*] [*49*] [*50*]   [b] [img]
Answer numerically please: The sum of five and twelve